piątek, 29 października 2010

Thin Lizzy-Whiskey in the jar

Są piosenki które się nie starzeją. Są wykonania, które są niezapomniane. Są koncerty które na zawsze zostają w sercu. Są wersy, które tatuują się samoczynnie w moim sercu. Niesamowitą przyjemność daje wyszukiwanie najoryginalniejszych wykonań. Czasem mam wrażenie, że ideałem jest odnalezienie tego samotnego pijaka, który nad pustą kartką zapisuje pierwsze litery pierwszego wersu piosnki, która kilkadziesiąt lat później stanie się nieśmiertelnym evergreenem - nawet, jeśli wersja, którą będzie mieć w głowie kilkadziesiąt milionów ludzi, będzie wersją najbardziej skomercjalizowanego black metalowego zespołu na świecie.

Odradzam słuchania wersji polskiej - jest zbyt ułożona, zbyt prosta, zbyt szantowa - a przecież w tej piosence jest whisky, a nie rum! Alkohol morderców, meneli, najgorszy wyrzutków społeczeństwa, który w żaden sposób nie może konkurować z rumem - trunkiem bogatych marynarzy (bo Ci, choć dużo nie zarabiali, mieli dużo mniej czasu na wydanie tychże pieniążków).

Im dłużej szukam wykonań tego kawałka, tym piękniejsze wykonania znajduję. Dlatego zamieszam wam kilka najciekawszych - do wyboru. Polecam zapoznanie się ze wszystkimi i niezamykanie się w wąskiej grupie ulubionej muzyki. Okazuje się, że im szersze horyzonty, tym przyjemniej dla uszu, serca, duszy...

To jest jedna z tych piosenek, której cover zupełnie zniekształcił postrzeganie jej w uszach/głowach całego świata. Niemalże jak Marilyn Manson w coverze Eurythmics.

Cholernie przyjemne jest "zejście" w muzyce tak głęboko, gdzie zacierają się granice poszczególnych gatunków. Zejście do źródła, z którego czerpią wszyscy, którym wszyscy się szczycą i który jest dla każdego przeszłością. Im dalej jednak od "początków muzyki", tym trudniej będzie znajdować takie perełki... a może się mylę, może po prostu moja wiedza jest niewystarczająca?

Jeśli kiedykolwiek wystarczy mi talentu, przetłumaczę tę cudowną balladę tak, że będzie grywana w polskich radiach. Póki co, delektujmy się oryginalnym irlandzkim tekstem.





0 komentarze :